| |
Poprzednia 1 [2] | |
| |
Karta graficzna – im droższa, tym lepsza
Powyższe stwierdzenie zazwyczaj się sprawdza, choć nie we wszystkich przypadkach. Rynek kart graficznych podzielony jest na kilka segmentów cenowych, gdzie w każdym króluje inny układ graficzny. Zanim przystąpimy do wyboru karty, musimy zdecydować, ile chcemy na nią wydać gotówki. Czy to będzie 300 zł, 600 zł, czy może 1800 zł? Ilość dostępnych dziś modeli kart jest tak ogromna, że trudno przyjrzeć się każdej pozycji. Ja polecam najpierw zdecydowanie się, ile chcemy wydać pieniędzy, a później zapoznanie się z testami poszczególnych urządzeń. Tylko w ten sposób możemy być pewni, że kupimy sprzęt, który będzie najlepszym wyborem pod względem stosunku ceny do wydajności – bo chyba to jest najważniejszym kryterium.
DirectX – ważna rzecz
W tej chwili nabywając nowy akcelerator musimy zdecydować, czy chcemy aby był on zgodny z najnowszym API Microsoftu, czyli DirectX 10 lub jeszcze nowszym, nadchodzącym DirectX 10.1. A może pozostać przy nadal świetnym DirectX 9.c?
Karta graficzna ATI
Zanim odpowiemy sobie na to pytanie, oceńmy co tak naprawdę wymagamy od karty graficznej. Czy najlepszej wydajności, czy zgodności z najnowszymi standardami renderingu grafiki, a może tego wszystkiego naraz? Jeśli chodzi o starszy DirectX 9.0c, to powoli zaczyna odchodzić on w zapomnienie. Większość przygotowywanych gier jest robiona z myślą o DX 10, choć nadal pojawiają się tytuły zgodne z DX 9.0c. Trzeba się jednak liczyć z tym, że karty graficzne DX 9.0c nie pozwolą nam oglądanie gier DX 10 w swej całej okazałości – będziemy zmuszeni na granie w nieco niższych detalach. Z drugiej strony, trochę śmieszą hasła reklamowe, gdzie przy układzie, np. GeForce 8500GT, są pokazane screeny z najnowszych gier w najwyższych detalach graficznych. Nie bierzmy tego na poważnie, bowiem najwolniejsze karty nie są w stanie sobie poradzić z maksymalnie wyśrubowanymi ustawieniami detali graficznych. Dlatego warto wcześniej poczytać testy porównawcze!
Jeśli zatem nasz układ graficzny ma wspierać DirectX 10, a przy tym być wydajny, to nie pozostaje nic innego jak zakup najnowszych kart z serii GeForce 8800 GT bądź 8800 GTX, które pozwolą na najwyższe ustawienia grafiki przestrzennej.
Niestety Microsoft trochę pokrzyżował szyki, wydając odświeżony DirectX 10.1. Firma AMD ze swymi najnowszymi Radeonami (rdzeń RV670) co prawda obsługuje najnowszą wersję DirectX, ale póki co układy NVIDII są jeszcze w tyle. W każdym razie na chwilę obecną nie ma co się rozwodzić nad DX 10.1 – ledwo co zaczęły pojawiać się tytuły zgodne z DX 10, a na DX 10.1 przyjdzie nam jeszcze poczekać kilka, jak nie kilkanaście miesięcy.
Interfejs pamięci – przepchajmy jak najwięcej
Jeszcze kilka lat temu standardem była pamięć operacyjna o magistrali 128 bitów. Dziś nie zaleca już się nabywanie układów graficznych, których pamięci pracują na magistrali węższej niż 256 bitów. Ba, są już karty, które dysponują szerokością 320 bitów (GeForce 8800 GTS), 384 bitów (8800 GTX/Ultra), a nawet 512 bitów (Radeon 2900 Pro/XT). Szerokość magistrali pamięci to jedna z najważniejszych rzeczy, na jakie powinniśmy zwracać uwagę podczas doboru karty graficznej. Jeśli zależy nam na wydajności, powinniśmy rozglądać się za modelami ze 256-bitowymi pamięciami. Na chwilę obecną jest to standard i pozostanie takim jeszcze przez długi, długi czas. Węższy, 128-bitowy interfejs jest już zarezerwowany dla tanich kart, typu GeForce 8600 GT czy Radeon 2600 Pro/XT. Nie można się spodziewać po nich wiele, ale wystarczą do niezbyt wyśrubowanych ustawień graficznych w najnowszych grach.
Chłodzenie – wydajne czy ciche
Zwykle standardowe chłodzenie stosowane w kartach graficznych stanowi kompromis pomiędzy dobrą wydajnością a kulturą pracy. I takie zazwyczaj wystarcza dla większości osób. Jednak zdarzają się akceleratory, gdzie użyte chłodzenie jest albo bardzo głośne i przy tym wydajne, albo odwrotnie – ciche, ale niezbyt wydajne. W takim wypadku nie pozostaje nic innego jak wyposażenie się w nowy cooler. A takowych na rynku cała masa! Od zwykłych, malutkich radiatorków z doczepionym wentylatorkiem, poprzez pasywne chłodzenia, i kończąc na rozbudowanych blokach wodnych. Ja polecam niezbyt drogie chłodzenia pochodzące od takich firm jak Zalman, Pentagram, Arctic Cooling Accelero czy CoolerMaster. Produkty tych marek są uznane wśród posiadaczy komputerów, nie są zbyt wygórowane pod względem ceny, a ich wydajność stoi na wysokim poziomie.
Zestaw chłodzenia pasywnego zamontowany na karcie graficznej
Jeśli zaś zależy nam na zupełnej ciszy, powinniśmy zastanowić się nad wspomnianym pasywnym chłodzeniem, czyli takim, które nie ma żadnych wentylatorów. Składa się jedynie z radiatora i/lub wspomagane jest poprzez ciepłowody (heatpipe). Takie rozwiązanie jest bardzo popularne wśród nie tylko układów chłodzeń dla kart graficznych, ale także dla procesorów i płyt głównych.
Wybór należy od ciebie
Jak zwykle, końcowe zdanie należy do konkretnego użytkownika. To on powinien przebrnąc przez wszystkie „za” i „przeciw” i zdecydować, na czym mu najbardziej zależy. Czy jest to wydajność idąca w parze z najnowszą technologią, ale i również wysoką ceną? Czy może jednak coś pomiędzy wydajnością a przystępną ceną?
Proszę jedynie, aby zamiast udać się po pierwszą lepszą kartę i kupić tą, którą polecił nam „obeznany” znajomy, poczytać fachowe serwisy, które specjalizują się w testach układów graficznych. Dopiero tak „przeszkoleni” możemy ze spokojem udać się do sklepu i mieć pewność, iż sprzedawca nie wciśnie nam produktu, który mu zalega na półkach. Mam nadzieję, że tym niezbyt długim poradnikiem pomogłem wam przy wyborze karty graficznej! | Poprzednia 1 [2] | | |
|
|
|
|
|