Najnowszy pendrive firmy Kingston kosztuje 177 dol. i oferuje pojemność 64 GB. Sprzęt objęty jest pięcioletnią gwarancją i wsparciem technicznym 24/7. Pamięci flash USB nie są raczej awaryjne, więc nie do końca wiadomo po co producent oferuje taką usługę.

Nowe flaszki Kingstona (Fot. Materiały prasowe)
Choć nowość oferuje bardzo dużo miejsca na dane, nie jest dla osób, które je często przenoszą i powinna być raczej wykorzystywana w zastępstwie zewnętrznego twardego dysku, który pełni rolę przechowywania kopii zapasowych plików. Pendrive Kingstona cechuje się bowiem stosunkowo niską wydajnością – jest za wolny do obsługi technologii Windows Vista ReadyBoost.
Kingston nie jest jedyną firmą, która oferuje tak pojemny klucz USB. Inni producenci (Patriot, Super Talent, Corsair) wprowadzili do swoich ofert tego rodzaju flaszki już kilka miesięcy temu.
DataTraveler DT150 kosztuje 177 dol., podczas gdy mniej pojemna, 32-gigabajtowa wersja została wyceniona na 116 dol.
Źródło: Tom’s Hardware.com
|