[1] 2 3 4 5 6 7 Następna |
|
| Publikujemy recenzję gry Lost Via Domus. Tytuł ten jest inspirowany popularnym serialem telewizyjnym, który także w Polsce zdobył rzeszę fanów. Przekonajmy się, czy ta adaptacja zdołała zachować to, co najlepsze w Lost Zagubieni. Jako fan serialu uważam, że nie powinienem pominąć żadnych podobieństw i różnić. Miłej lektury! |
| |
Zgubiony, zagubiony

Lost Zagubieni już na peceta!

Muszę przyznać, że osobiście jestem wielkim fanem serialu. Nic więc dziwnego, że już od chwili oficjalnej zapowiedzi z zapartym tchem czekałem na finalny efekt prac studia Ubisoft. To, co najbardziej lubię w serialu, to ciągła atmosfera tajemniczości. Wiele pytań odnośnie fabuły pozostaje bez odpowiedzi do ostatniej chwili. Ponadto akcja tego serialu jest niesamowicie dynamiczna – często mamy do czynienia z nieoczekiwanymi jej zwrotami. Oglądając Zagubionych nie ma się wątpliwości, że ta wyspa jest niezwykła. Przeklęta. Jest jeszcze Jack, główny bohater serialu, który cały czas stara się przekonać zarówno mieszkańców wyspy, jak i widza, że wszystkie zdarzenia można wyjaśnić w racjonalny sposób. Jack jest lekarzem, głęboko przekonanym w to, że na świecie wszystko jest czarne lub białe.
Po każdym odcinku serialu dowiadujemy się czegoś nowego o wszystkich bohaterach-rozbitkach na wyspie. Poznajemy ich przeszłość, jak najważniejsze, przełomowe wydarzenia mające miejsce w ich życiu. W końcu zostają ukazane również liczne powiązania między mieszkańcami wyspy, i bardziej utwierdzamy się w przekonaniu, że cała katastrofa nie jest zwyczajnym zbiegiem okoliczności.
Każdy fan serialu widzi w nim coś innego. Coś, co do niego trafia najbardziej i za co tak naprawdę lubi go oglądać. Przekonajmy się zatem, czy twórcom gry udało się choć w pewnym stopniu przenieść fenomen serialu na realia elektronicznej rozrywki. Powiedzmy sobie otwarcie: zadanie było niesamowicie trudne, a efekt końcowy jest przewidywalny.
|
[1] 2 3 4 5 6 7 Następna |
| |