Poprzednia 1 [2] 3 4 5 6 Następna |
|
| |
O czym tym razem?
Diablo 3 opowiada o wydarzeniach rozgrywających się dwie dekady od pamiętnego Lord of Destruction. Jak pamiętamy, w V akcie poprzedniej odsłony gry, na Wyżynach Barbarzyńców rozgrywała się kluczowa walka z ostatnim z demonów - Bhaalem. Wraz ze swoimi sługami ciemności pragnął on pogrzebać jedyną nadzieję ludzkości, tkwiącą w Magicznym Kamieniu Świata, który znajdował się w górach. Dwadzieścia lat później herosi odpowiedzialni za pokonanie Mrocznej Trójcy (Mefisto, Diablo, Bhaal) postradali zmysły na wskutek zdarzeń, które musieli przejść. Inni zaś zdołali zapomnieć o okropieństwach sprzed dwóch dekad i prowadzą spokojne życie. Jednak ten pozorny spokój zostaje złamany przez zupełnie nieoczekiwane...
Wątek fabularny nowej odsłony kultowej serii rozpoczyna się od pobytu Deckarda Caina (postaci dobrze znanej fanom serii zarówno z pierwszej jak drugiej części cyklu) w Tristram, gdzie przybył by zbadać zupełnie nowe i nad wyraz niepokojące źródło zła. Podczas jego pobytu w ruinach katedry na ziemię spada kometa. Co gorsza, trafia dokładnie w to samo miejsce skąd niegdyś wyłonił się Diablo. Od teraz ziemia musi się przeciwstawić potędze sił Niebios oraz rosnącym w moc Piekieł. Nie pozostaje nic innego, jak wezwać herosów Sanktuarium do obrony śmiertelnej Ziemi.
Jak sami widzicie, Diablo 3 jest bezpośrednim sequalem „dwójki”. Z resztą nic w tym dziwnego – sądzę, że wszyscy się tego spodziewaliśmy. Przypominać nam o tym będą liczne postaci dobrze znane z dotychczasowych odsłon gry, które spotkamy na swojej drodze. Oczywiście nie zabraknie również licznych nowych twarzy. Z oficjalnych doniesień wynika również, że gra długością rozgrywki zbliżona jest do poprzedniej odsłony. Jeśli obietnice się spełnią, to nie mamy na co narzekać. Poza tym, produktu Blizzarda nigdy nie okazują się „przereklamowanymi średniakami”.
W Diablo 3 będziemy mieli również okazje zwiedzić lokacje dotychczas nam znane: mam tu ma myśli niegdyś rosnącą w siłę metropolię Caldeum oraz wspomniane wcześniej Tristram. Zastanawiacie się zapewne, dlaczego w poprzednim zdaniu użyłem słowa „niegdyś”. Cóż, upływ czasu nie szczędził obydwu ww. terenów. Caldeum straciło na uroku wspaniałego miasta, pretendującego do bycia stolicą – teraz to same zgliszcza. Podobnie zresztą Tristram – ze zwyczajnej wioski zamieniła się w siedlisko wysłanników Piekła.
|
Poprzednia 1 [2] 3 4 5 6 Następna |
| |