Rayman Szalone Króliki – kolejna odsłona przygód sympatycznego Raymana. Tym razem świat zaatakowały króliki z kosmosu, a nasz bohater w ferworze wydarzeń porwany na ich planetę. Szalone Króliki to zerwanie z dotychczasową konwencją gry. Nie jest to już platformówka, a seria bardzo wielu mini gier. Rayman zmuszony jest do wykonywania najróżniejszych zadań, stojąc samotnie jak gladiator na arenie sportowej ku uciesze gawiedzi futrzaków. Pośród owych mini gierek nie zabraknie zabaw muzycznych, zręcznościowych, czy logicznych. Są zatem wyścigi, rzut krową w dal, pogoń z tykającą bombą w ręku. Gra okraszona jest dużą dawką humoru i wesołej atmosfery. Spodoba się nie tylko najmłodszym, choć ci powinni być wręcz zachwyceni. Szalone Króliki (podobnie jak reszta odsłon z serii) działa bardzo dobrze na netbooku na standardowych ustawieniach.
Frets on Fire – darmowy odpowiednik Guitar Hero dla PC. Jeśli mieliście zatem choć trochę wspólnego z hitem od Aspyr Media Inc., to w tej grze znajdziecie się w mgnieniu oka. Zasada rozgrywki jest niezwykle prosta, a przy tym przemyślana. Naszym zadaniem jest uruchomić w odpowiednim momencie wirtualną strunę gitary, aby zagrać odpowiednią nutę. Wszystko to odbywa się w takt muzyki rockowej. Zabawa na netbooku z Frets of Fire jest o tyle przyjemna, że klawisze odpowiadające poszczególnym strunom są blisko siebie. Zgodnie z oczekiwaniami gra działa bez zastrzeżeń.
Fani RPG będą zadowoleni
Dungeon Siege – to epicka historia w świecie fantasy. Gra zyskała olbrzymi szacunek wśród graczy i recenzentów, a średnia ocen według Gamerankings.com wynosi przeszło 85%. Jest to produkcja z gatunku cRPG, jeśli jednak jesteście fanami RTSów, to od razu poczujecie się jak w domu, gdyż sterowanie jest zaczerpnięte właśnie z tego typu produkcji. W grze poruszamy się po olbrzymim świecie. Nie jesteśmy jednak skazani na samotność, gdyż w trakcie rozgrywki zbieramy członków naszej drużyny. Każda postać wyposażona jest w rozległy, ale bardzo przejrzysty system statystyk. Grę należy uruchomić w rozdzielczości 800x600, aby cieszyć się bezproblemową zabawą. Choć domyślnie opcje grafiki ustawione są na najwyższe detale cieni i tekstur, to w dalszych etapach może okazać się konieczne zmniejszenie ich nieco. Rozgrywka szybko się rozwija i wraz z rozwojem akcji proporcjonalnie wzrasta również ilość przeciwników na ekranie, co z kolei powoduje diametralny spadek FPSów. Zmniejszenie jakości cieni z kompleksowych na częściowe powinno załatwić sprawę.
TES III Morrowind – trzecia odsłona prawdopodobnie najlepszej serii gier cRPG w historii, The Elder of Scrolls. W Morrowindzie przenosimy się do fantastycznej krainy Vvardenfell, gdzie jako żywe wcielenie historycznego bohatera prowincji Morrowind (Nerevara) stawiamy czoło złu płynącemu ze strony Szóstego Rodu i boga Dagoth Ur. Gra oferuje niczym nieskrępowaną wolność eksploracji mapy, która z kolei należy do nadzwyczaj obszernych, oraz wykonywania questów w dowolnej kolejności. Uwierzcie mi – wątek główny to zaledwie przedsmak tego, co oferuje TES III. Gdyby jednak komuś nadal było mało przygód w świecie Tamriel, to dostępne są dwa oficjalne rozszerzenia – Tribunal oraz Bloodmoon, które wzbogacają grę o nowe wątki, przedmioty oraz tereny. Z chwilą premiery znakomitość Morrowinda była niekwestionowalna, gracze zastanawiali się jedynie nad tym, czy ich komputer zdoła „uciągnąć” grę, która stała się wyznacznikiem nowych standardów graficznych w świecie erpegów. To samo pytanie zadałem sobie przy okazji redagowania tego artykułu. Czy netbooki poradzą sobie z poczciwym już „morkiem”?
Odpowiedź nie jest tak jednoznaczna jakbym chciał. Gra chodzi płynnie przez znaczną większość czasu. Czasem jednak „dostaje czkawki”, szczególnie podczas wczytywania nowego terenu oraz w trakcie eksploracji miast. Obecność wielu NPC zmniejsza ilość FPSów do około 20, co dalej zapewnia optymalną grywalność. . Większe obawy wiązałem jednak z walkami, tutaj jednak gra działa dobrze, używanie magii nieznacznie tylko zmniejsza płynność rozgrywki.
Seria Fallout – przeszło dekadę temu wielu z nas spędziło niejedną noc nad tymi grami. Mowa tu oczywiście o pierwszej i drugiej części słynnego Fallouta. Gry przedstawiają niesamowity świat, który został skażony wybuchem bomby jądrowej. Powierzchnia ziemi przypomina postapokaliptyczną scenerię, w której woda oraz gleby są napromieniowane, a każde stworzenie niesie ze sobą śmiertelne niebezpieczeństwo. Ci, którzy zdołali ocaleć zamieszkują piwnice oraz schrony. Bohater „jedynki” jest mieszkańcem jednego z nich, słynnego Schronu 13. Jednak być, albo nie być mieszkańców tej osady stoi pod wielkim znakiem zapytania, bowiem zepsuł się chip, który umożliwiał tworzenie życiodajnej, czystej wody. Zostaliśmy wybrani, aby zmierzyć się z niebezpieczeństwami powierzchni i odnaleźć nowy. Historie w obydwu częściach są ze sobą powiązane. Otóż w „dwójce” wcielamy się w postać potomka bohatera z „jedynki”. Jako „Wybraniec” naszym zadaniem jest odnalezienie legendarnego urządzenia, które przekształci kawałek napromieniowanego rejonu w istny raj na ziemi. Rzekomo znajduje się ono w Schronie 13, czyli tam, gdzie żył ojciec bohatera. Obydwie gry są niezwykle podobne pod względem interfejsu. Gra się niemal dokładnie tak samo, aczkolwiek „dwójka” jest zdecydowanie bardziej dopracowana i rozbudowana pod każdym względem. Pierwsze części Fallouta to nadzwyczaj osobliwe gry. Nie brakuje scen, w których moralność należy schować głęboko w kieszeń. Podejmują trudne i dojrzałe tematy, dlatego gra przeznaczona jest dla dorosłych graczy. Zarówna pierwsza jak i druga część sprawnie działają na naszych laptopach. Sugerowane ustawienia sprawdzają się. Jest to jedna z naprawdę niewielu gier, które można komfortowo kontrolować za pomocą touch pada!
TES IV Oblivion – już na wstępie ostudzę wszelkie oczekiwania. Gra zdecydowanie przekracza możliwości netbooków, jednak jeśli jesteście naprawdę wielkimi fanami Obliciona, to są pewne sposoby, aby temu zaradzić. Wiąże się to z drastyczną modyfikacją plików .ini. Jednak ostrzegam – gra po wszelkich zmianach wyglądać będzie niezbyt atrakcyjnie i bardziej przypominać TES II Daggerfall, aniżeli oryginalną grę. Zainteresowanych zachęcam do zapoznania się z tym tematem na forum nvision.pl, gdzie wytłumaczone są krok po kroku wszelkie zmiany.
A w co wy, drodzy czytelnicy, gracie na internetowym laptopie?
Krzysztof Cyło |