Poprzednia 1 [2] 3 4 5 6 7 8 9 Następna |
|
| |
Co i jak
Przeanalizujemy wady i zalety monitorów o różnych proporcjach ekranu oraz przetestujemy dwa panoramiczne i jeden „tradycyjny” monitor firmy NEC. Będą to modele dostępne na rynku od pewnego czasu, dzięki czemu stanowią dobrą prezentację tego, co można spotkać niemal w każdym sklepie komputerowym.
Monitory o proporcjach 4:3 (i 5:4) mają bardzo mocny argument przemawiający za ich wyborem – mianowicie siłę przyzwyczajenia użytkowników. Być może brzmi to nieco dziwnie, jednak taka jest prawda. Wielu z nas niejako boi się nowości w postaci monitora panoramicznego, ponieważ od wielu lat z powodzeniem pracowaliśmy na „kwadratowych” ekranach. Warto więc spojrzeć na szereg cech, które cechują pracę z matrycą o proporcjach 16:10.
Po pierwsze – zastosowania multimedialne. Filmy (tworzone – przypominam – w proporcjach panoramicznych) pokrywają znacznie większą powierzchnię ekranu, pozostawiając mniej niewykorzystanego miejsca na górze i dole. Podobnie gry komputerowe, które na ekranach panoramicznych prezentują się po prostu znacznie lepiej – widzimy więcej tego, co się dzieje w wirtualnym świecie.
Po drugie – nowe systemy operacyjne i oprogramowanie użytkowe. Chyba nikogo, kto miał okazję pracować z Windows Vista, nie trzeba przekonywać, że projektanci z Microsoft brali pod uwagę duże, panoramiczne ekrany. Boczny pasek, sporej wielkości ikony na pulpicie, układ treści w oknach Explorera itd. To wszystko przemawia za wykorzystaniem 22-calowych i większych panoramicznych LCD, na których – nawiasem mówiąc – często znajdziemy dumnie wyeksponowaną naklejkę „Certified for Windows Vista”.
Podobnie z oprogramowaniem użytkowym, które coraz częściej tworzone jest z myślą o szerokich ekranach. Pisząc to mam na myśli nie tylko typowe aplikacje, jak chociażby wszystkie wchodzące w skład MS Office 2007. Warto wspomnieć o profesjonalnym oprogramowaniu, takim jak pakiety graficzne, programistyczne, CAD-owskie itp. – praca w nich na monitorze o proporcjach 16:10 jest po prostu dużo bardziej wygodna. Można z powodzeniem wykorzystać dodatkową przestrzeń po bokach na lepszą aranżację środowiska pracy czy układ pasków narzędziowych.
Po trzecie – wielozadaniowość. Na dużym panoramicznym ekranie możemy jednocześnie wyświetlać np. stronę internetową w przeglądarce, okno komunikatora i odtwarzacz MP3. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby czytać lub też edytować dwie strony tekstu jednocześnie, podobnie do układu stron w otwartej książce. Możliwości są znacznie większe niż na monitorach kwadratowych.
Po czwarte – natura pracy ludzkiego wzroku sprawia, że lepiej odbieramy informacje wizualne w poziomie. Panoramiczny ekran jest dla oczu bardziej naturalny i pozwala na budowę stosunkowo dużych ekranów, które nie męczą wzroku koniecznością ciągłej znacznej zmiany położenia źrenic w pionie.
Ostatecznie wybór monitora należy już do każdego z was, a powyższe słowa należy traktować jedynie jako wskazówki i powód do przemyśleń przed wizytą w sklepie komputerowym. Nie trudno zgadnąć, że osobiście zdecydowanie staję po stronie monitorów panoramicznych. Prawdopodobnie w niedalekiej przyszłości ekrany o kwadratowych proporcjach zostaną przez nie całkowicie wyparte z rynku, podobnie jak to ma miejsce już teraz w przypadku laptopów, które pokonały desktopy. Warto jednak zaznaczyć, że w budowie komputerów przenośnych proporcje 16:10 mają jeszcze jedną istotną zaletę, która zapewne przyczyniła się do przechylenia szali zwycięstwa. Chodzi o to, panoramiczne proporcje ekranu bardziej pokrywają się z kształtem klawiatury w laptopie. Dzięki temu producenci nie są zmuszeni do zmniejszania rozmiarów klawiszy bądź pozostawiania zbędnej, niewykorzystanej powierzchni nad/pod klawiaturą, co było konieczne w przypadku matryc 4:3.
|
Poprzednia 1 [2] 3 4 5 6 7 8 9 Następna |
| |