Poprzednia 1 2 3 4 5 6 [7] 8 Następna |
|
| |
Audiowizualnie – lepiej na Pececie
Oprawa zarówno audio jak i wideo w Mirrors Edge jest naprawdę atrakcyjna. Gra prezentuje się wyśmienicie nawet na niższych ustawieniach graficznych. Niestety, nie ma zbyt wiele opcji zmiany ustawień obrazu, a te które są ograniczają się do: rozdzielczości, szczegółowości tekstur, ogólnej jakości grafiki, wygładzania krawędzi i obsługi PhysX.
W stosunku do konsolowej wersji została podniesiona jakość tekstur, dodano liczne nowe efekty (np. falujące ubrania, pojawiające się mgła w czasie rzeczywistym). Miasto wydaje się być żywsze, a to dzięki poprawionym refleksom świetlnym. Pole widzenia także zostało wydłużone, zatem całą metropolię widzimy jak na dłoni. Wydawać by się mogło, że do wygenerowania takiego obrazu, gra potrzebuje kopalni mocy obliczeniowej. Otóż nie. Na Radeonie Palit 4850 i procesorze AMD Athlon 64 X2 Dual Core 4200+, wraz z 2GB RAM gra spokojnie rozwijała skrzydła niemal na maksymalnych ustawieniach obrazu.
Prezentuje wam oficjalne (minimalne) wymagania sprzętowe:
- system operacyjny: Microsoft Windows XP SP2/Vista
- procesor: Intel Pentium 4 3.0GHz lub identyczny odpowiednik
- pamięć: 1GB RAM
- karta graficzna: 256MB pamięci z Shader Model 3.0
- miejsce na dysku: 8GB
- napęd DVD
- karta muzyczna: każda kompatybilna z DirectX 9.0c
- DirectX: DirectX 9.0c
To, co najbardziej rzuca się w oczy to specyficzna kolorystyka metropolii, która utrzymana jest w zimnych tonacjach niebiesko-białych barw. W zespoleniu z podświetlonymi na czerwono elementami otoczenia i rękawiczkami Faith będących w tym samym kolorze, otrzymujemy całkiem ciekawy efekt kontrastu. Z kolei w kanałach dominuje zieleń i jej pochodne.
Ciekawie wyglądają efekty rozmycia, które wzmacniają się wraz ze wzrastającą prędkością biegu. Mocno kuleje natomiast interakcja z otaczającym światem. Nie możemy przesuwać, ani niszczyć niemal żadnych obiektów, a przez to rozgrywka nabiera charakteru jeszcze bardziej liniowego. Drugą sprawą jest ruch uliczny, którego tak na dobrą sprawę w ogóle nie ma. Jedynie od czasu do czasu ulicami przejedzie jakieś auto. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie dochodzące do naszych uszu odgłosy miejskiego gwaru, które wydają się dobiegać z jakiejś tętniącej życiem i zakorkowanej arterii komunikacyjnej tuż pod nami. Zdecydowanie nie wpływa to na korzyść gry, choć w gruncie rzeczy nie ma to żadnego wpływu na rozgrywkę, w końcu poruszamy się kilkadziesiąt metrów wyżej.
Ważną kwestią jest oprawa audio, o której już po części mówiliśmy. Dodam tylko, że głównej bohaterce swojego głosu użyczyła Aleksandra Popławska. Dużo lepiej prezentuje się muzyka, która jest bardzo klimatyczna i wg mnie pasuje do charakteru zabawy. Równie dobrze wypadają inne ścieżki audio, jak np. odgłosy broni palnej, tłuczonego szkła itp.
|
Poprzednia 1 2 3 4 5 6 [7] 8 Następna |
| |