Poprzednia 1 [2] |
|
| |
Flock pod lupą
U góry, nad paskiem kart, widnieje pasek „Media Bar” (zdjęcie poniżej), który możemy skonfigurować tak, aby pokazywał nam np. ostatnie wideoklipy z YouTube, które publikowane były przez np. jednego z użytkowników, lub po prostu pierwsze, najlepiej oceniane bądź najczęściej oglądane wideo. Możemy też np. spersonalizować Media Bar w ten sposób, aby wyświetlał nam nowododane zdjęcia na Facebook, czy innych serwisach.
Bądź na bieżąco z nowymi filmikami lub zdjęciami swoich internetowych przyjaciół!
Sekcja nawigacji (obrazek poniżej) została wzbogacona o kilka nowych ikonek, za pomocą których możemy przejść do często używanych narzędzi w przeglądarce. Cały Flock został oparty o mnogość rozwiązań, tak, aby jak najbardziej ułatwić korzystanie w programu nowicjuszom.
Przykładowo: widzimy tu ikonkę RSS, która prowadzi do ustawień ulubionych kanałów RSS osadzonych w bocznym menu. Odwołanie do tych ustawień widnieje jeszcze przynajmniej trzykrotnie w interfejsie Flocka. Dodatkowo wiele opcji, które w konkurencyjnych przeglądarkach są dość „zaszyte”, we Flocku aż proszą się o użycie. Na przykład moduł ulubionych jest ukryty pod gwiazdką, bezpośrednio obok paska adresu.
Nieco kosmiczny wygląd sekcji nawigacji nie przeszkadza w codziennym użytkowaniu.
Jak widać na poniższej ilustracji, karty niewiele różnią się od tych, które możemy zaobserwować u konkurencji. Nie zachwycają specjalnie, są funkcjonalne, przejrzyste i po prostu dobre.
Zakładki we Flocku są przejrzyste i łatwe w obsłudze
Z poziomu przeglądarki w prosty sposób można przejść do ustawień swojego profilu w wielu serwisach jednocześnie. Służy do tego ikona ilustrująca kluczyk. Po jej naciśnięciu w oknie przeglądarki pojawi się boczny pasek ze spisem serwisów, do których aktualnie możemy mieć dostęp.
A na koniec...
Tym, czym Flock zaskarbił sobie moje uznanie jest współpraca na żywo z użytkownikiem. Kiedy ten przejdzie np. do YouTube, Flock od razu rozpozna, że witryna ta opatrzona została jakimś komentarzem, że jest na naszej liście ulubionych, ma kanał RSS, możliwość implementacji swoich filmików na innych stronach webowych (także w My World) i jeszcze kilka innych usług.
Podczas testów nasunął mi się pewien wniosek, który może być dość trafnym zilustrowaniem możliwości tego narzędzia. Otóż przeglądarka Flock jest jak aplikacja AJAX – pozwala na przeglądanie witryn bez użycia przycisku odśwież. Stwierdzenie to jest oczywiście przejaskrawione, lecz spoglądając przez pryzmat tego, co dziś potrafi ta przeglądarka, jestem głęboko przekonany, że zespół rozwojowy nie pozwoli jej umrzeć śmiercią naturalną.
Co do samej użyteczności, to – pomimo wszystko – część popularnych serwisów społecznościowych (nawet) w Polsce jest dostępna. Kto wie, może niebawem powstanie duża grupa ludzi, która będzie w stanie dopisać funkcje do Grona, Pino czy Fotki. Dodatkowo wstawi polski język dla tych, którzy nie radzą sobie zbytnio z anglojęzycznym interfejsem itp. Może.
Pewnym jest, że niemała grupa entuzjastów mnogich dzisiaj społeczności nie miała dotąd tak rozbudowanego narzędzia, przeznaczonego niemal wyłącznie do obsługi tego typu serwisów, co może wróżyć tylko dobrze temu projektowi.
Flock – dla mnie bomba! |
Poprzednia 1 [2] |
| |