[1] 2 3 Następna |
|
| Jak nowy model biznesowy może już wkrótce zrewolucjonizować branżę IT? Jak z jego pomocą można w kilka dni, bez wielkich inwestycji, założyć firmę wykorzystującą do swych obliczeń setki komputerów? I najważniejsze: co to właściwie jest Cloud Computing? |
| |
Na chmurce

Wyjaśniamy czym jest Cloud Computing

Zachodnie media technologiczne nagłaśniały narodziny nowej, rewolucyjnej technologii. Technologii, która podobno jest w stanie zmienić bardzo wiele w branży IT. Czy to nie jest przypadkiem tylko nowa nazwa wiekowego już trendu? A może twórcy i entuzjaści Cloud Computingu za bardzo bujają w obłokach? Z pewnością i w jednym, i w drugim twierdzeniu tkwi ziarno prawdy, ale po kolei.
Świat małego i średniego biznesu w branży IT cały czas szuka rozwiązań, które pomogą zoptymalizować koszta zarządowi oraz jednocześnie uwydatnią pracę samego działu IT. Po drugiej zaś stronie stoją ogromne korporacje, które oprócz tych dwóch czynników szukają jeszcze dodatkowego, łatwego zysku. Odpowiedzią na te poszukiwania, zarówno dla małych jak i dużych graczy rynku, staje się Cloud Computing.
Co to jest?
Tak jak z wieloma sloganami branży informatycznej, i ten nie ma jednoznacznej definicji określającej jego faktyczne przeznaczenie. Parę lat temu bywało tak z Web 2.0, outsourcingiem czy modelem SaaS (do których wrócę w dalszej części materiału). Jedno jest pewne: Cloud Computing to nie technologia, jak mawia wielu zachodnich dziennikarzy (swoją drogą równie „technologicznie” opiewali przyjście na świat choćby Web 2.0). Cloud Computing to model biznesowy, czyli w skrócie zbiór czynności i metod, określający sposób działania firmy na danym polu.
Dla potrzeb swego rodzaju „studium przypadku” przyjrzyjmy się małej firmie naukowo-technologicznej, badającej nowe, matematyczne hipotezy. Aby takową założyć, przedsiębiorca musiał dotychczas powoływać określony zespół IT, który będzie w stanie pomóc mu w realizacji ogromnej inwestycji. Inwestycja obejmie bowiem wynajem albo budowę serwerowni oraz zakup wielu stacji roboczych o dużej mocy obliczeniowej. Następnie prezes zarządu musiałby co miesiąc płacić (niemało) kilkunastu osobom z działu IT, aby Ci opiekowali się serwerownią. Ostatnie wydatki to matematycy ze swoimi naukowymi przemyśleniami, sekretarka i inne.
Pomyślmy co byłoby, gdyby przedsiębiorca nie musiał kupować wielu serwerów, urządzać od zera całej serwerowni, jak również zatrudniać grupy ludzi do ich opieki? Duże cięcie kosztów to mało powiedziane. No dobrze, zatem skąd wziąć komputery? To proste – przy dzisiejszych prędkościach łącz internetowych centrum obliczeniowe można byłoby wydzierżawić. Koszta byłyby minimalne w porównaniu do własnej serwerowni. Płacilibyśmy tylko za obliczenia, które wykonaliśmy. Jeżeli obciążyliśmy 20 proc. komputerów w serwerowni – płacimy mniej niż np. za obciążenie rzędu 50 proc.
Przez internet wysyłamy odpowiednie dane do superkomputerów, które maksymalnie za kilkadziesiąt sekund odsyłają nam wyniki swojej pracy. I to jest właśnie jedno z wielu zastosowań Cloud Computingu.
|
[1] 2 3 Następna |
| |