Poprzednia 1 [2] 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna |
|
| |
Web 2.0 i wcześniej - to nie technologie!
Nasz raport nie mógłby obejść się bez słowa komentarza dotyczącego definicji Web 1.0, 1.5, 2.0 czy 3.0. Wiele źródeł swego czasu podawało, że jest to technologia w sensie stricte, a numerki sugerują zaokrąglenia okienek, stopnie półprzezroczystości czy inne tego typu bajery. Opisywane przez nas zagadnienie nie jest wszak żadną technologią. Są to nurty, realizacje ideologii, trendy. Najprościej mówiąc gama serwisów „Web cośtam” to wszystkie strony, niezależnie od technologii wykonania silnika czy szaty graficznej. Wszystkie strony, lecz – co ważne – odpowiednio posegregowane. Wycieczkę po samym serwisie Web 3.0 zaczniemy po poznaniu krótkich historii i charakterystyk trzech jego poprzedników.
Skąd zatem owe technologiczne przekłamanie? Ma ono dość prozaiczny początek. Otóż kiedy Web 2.0 zaczęło mieć coraz silniejszą pozycję na rynku, jej twórcy zaczęli także uatrakcyjniać wygląd swoich serwisów. Tak też powstał mit o serwisie społecznościowym, który nie może obejść się bez zaokrąglonych rogów okienek, czy też później, bez półprzezroczystych obiektów. Oczywiście zdanie to jest dalekie od prawdy.
O ile do przedstawiania suchych faktów zaawansowane technologie nie miały jakiegoś specjalnego zastosowania, o tyle kiedy pojawiły się własne profile, możliwość komentowania i in., uległo to nieznacznej zmianie. Zaczęto bowiem używać technologii, w których stworzenie portalu Web 2.0 było po prostu możliwe.
Przy temacie Web 3.0 znaczenie „technologii” jest już dużo szersze i zupełnie na miejscu. Web 3.0 to już nie trend, a bardziej sposób przedstawiania informacji. A zatem wszystko co mieści się w ramach serwisów Web 2.0 i poniżej nie jest jakimś technologicznym cudem. Zwykłe portale, choćby jeszcze popularne dziś Web 1.5, są pisane w tych samych językach programowania, co społecznościowi giganci. Do ich budowy używa się także tych samych technologii.
|
Poprzednia 1 [2] 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna |
| |