| |
| |
| Kryją się w internecie i powoli, acz skutecznie kuszą czytelników, by zaprzestali kupować. Magazyny i inne czasopisma, rzecz jasna... Mowa o wszelkich serwisach, wortalach, portalach i innych rozwiązaniach internetowych, które nieustanie przyczyniają się do upadku prasy, nie tylko tej komputerowej. Czy wydania papierowe stanęły na czerwonym świetle i już nigdy nie ujrzą zielonego? | | | Tak, tak, gazety i czasopisma są martwe. Słyszymy to od czterech lat. Obecnie analitycy są zdania, że gazety codzienne zabijają blogi, gdzie wszystkie lokalne informacje pojawiają się szybciej. Mają w tym sporo racji, ale patrząc na nasz, polski rynek, Gazeta Wyborcza czy Dziennik nie powinny czuć się zagrożone.
Bill Machrone, redaktor naczelny zagranicznego magazynu komputerowego PC Magazine, powiedział stosunkowo niedawno bardzo mądre zdanie: „Magazyn to świetne urządzenie z losowym dostępem do danych”. Machrone miał na myśli, że jeśli szukasz informacji, które już kiedyś czytałeś, łatwiej odnaleźć je w magazynie poprzez przewracanie stron, niż w internecie lub na dysku twardym komputera. Dotyczy to głównie codziennych gazet i trzeba przyznać, że to prawda.
Tymczasem strony internetowe oferują przecież wiele korzyści. Po pierwsze, wiele znakomicie opracowanych informacji dostępnych jest zupełnie za darmo, i nie pozostawiają one na opuszkach palców żadnego śladu atramentu. Poznawanie wszelkich wiadomości za pomocą internetu odbywa się też szybciej. Na początku trzeba wprawdzie nauczyć się obsługiwać daną stronę, ale później naprawdę łatwo się nań odnaleźć i dotrzeć do upragnionych artykułów.
By tego dowieść, wystarczy, że prześledzisz nasz wortal. Choć jest nowy i nie ma w nim jeszcze zbyt wielu informacji, podamy przykład dot. artykułu, który już się u nas pojawił – niech będzie to tekst o telewizorach obsługujących HD.
Wpisujesz zatem w wyszukiwarce frazę „HDTV” i znajdujesz artykuł „HDTV - lepsza plazma czy LCD?”. Klikasz odnośnik i gotowe – można zacząć czytać. Bez kartkowania, bez pobrudzonych palców. Łatwo i szybko.
Niemniej internet nie zabije prasy. A przynajmniej nie przez najbliższe lata. Opublikowany w wakacje raport pt. „World Association of Newspapers” wyraźnie temu przeczy. Autorzy raportu twierdzą, że prasa nadal ma jeszcze sporo do przeżycia, ale trzeba wprowadzić kilka zmian.
Minie jeszcze sporo czasu, nim prasa zawita do portu już na stałe.
Zalecane jest integrowanie wydań papierowych i internetowych – stworzenie specjalnej platformy prasa-internet. Dzięki temu można promować zarówno tytuł prasowy w sieci, jak i stronę WWW w magazynie. I to właśnie usiłujemy zrobić – to jeden z powodów, dla których powstał wortal CafePC.pl. Wkrótce – nie są to czcze przechwałki – powstanie kolejny, nieco inny, z bardziej wąską grupą odbiorców. Ale także o komputerach.
Warto też wspomnieć, że autorzy raportu przygotowali specjalny przepis na utrzymanie wydań papierowych w dobrej kondycji. Według nich warto zastosować lepszy papier i zmienić szatę graficzną na bardziej nowoczesną (czyt. obecnie prasę ponoć się ogląda, a nie czyta, więc polecane są zdjęcia dużego formatu). Oczywiście należy zadbać też o większą obiektywność i dokładność w relacjonowaniu faktów, publikować zaawansowane testy (dot. pism komputerowych), szersze raporty i pogłębione analizy.
Nie powinno też zabraknąć dodatków, czyli płyt CD czy innych bonusów. Tutaj warto pomyśleć przez chwilę o gazetach codziennych – chyba każdy z nas widział reklamy w TV, gdzie wspomina się, że do najbliższego wydania Wyborczej dołączony będzie przewodnik o kupowaniu grzybów, a do Dziennika słownik angielskiego? Wygląda na to, że raport nie kłamie.
Najważniejszy zaś czynnik wpływający na kondycję wydań papierowych to dobór treści. Taki, by w największym stopniu odpowiadał czytelnikowi. A więc, drodzy wydawcy, zacznijcie czytać e-maile od czytelników, współpracujcie z nimi. Zróbcie „czasopisma Web 2.0”. Bo to – zaprawdę powiadam wam – dobry pomysł! Macie przecież duże doświadczenie. Korzystajcie z niego.
Czasami trzeba jako dobro oceniać mniejsze zło. A chyba lepiej zrobić sobie z internetu przyjaciela, niż wroga? Nie myślcie, że jest zły i odbiera wam czytelników. Współpracujcie z nim i starajcie się ściągać ich do siebie z powrotem, z tą jednak różnicą, że na serwis online, miast do magazynu.
Zacznijcie dbać o swoje strony, bo patrząc na niektóre portale i wortale dochodzę do wniosku, że macie w „głębokim poważaniu” kondycję swoich serwisów i skupiacie się nadal wyłącznie nad wydaniem papierowym.
Dobrze jest być sławnym. Ale pewniejsze jest mieć pieniądze. Wnioski wyciągnijcie sami.
G. | |  |
|
|
|
|
|