Poprzednia 1 [2] |
|
| |
Robot – twój najlepszy przyjaciel
Jak wspomina Levy, ludzie będą mogli wybrać swojego elektronicznego kompana. Jeśli ktoś uwielbia podróże lub przepada za przebywaniem w kuchni, wybierze sobie robota z podobnymi zamiłowaniami.
„Będą miały różne osobowości oraz różne upodobania. Kiedy będziesz kupował swojego robota, wybierzesz sobie, jaki ma mieć charakter. Cała operacja będzie zbliżona do zamawiania czegoś przez internet, czy też – tworzenia postaci w grze typu Sims. Jaki kolor oczu ma mieć twój robot, jaką barwę głosy, jaką długość i kolor włosów… Czy ma być zabawny, czy może konserwatywny…” – wyjaśnia naukowiec.
„Będziesz mógł ustawić współczynnik zabawy na np. 40 proc., a poziom bycia poważnym na 60 proc. Jeśli zaś znudzą cię dowcipy opowiadane przez twojego robota, wystarczy, że pobierzesz z internetu inne oprogramowanie i zmienisz jego ustawienia, a raczej – zachowanie.”
Według naukowca roboty prawie-ludzie będą czymś znakomitym. Osoby samotne lub bardzo nieśmiałe w końcu znajdą przyjaciela, a nawet – swoją drugą połowę.
Czy roboty nami zawładną?
Cóż, skoro więc będzie można pójść z robotem do kina, gotować w kuchni przepyszne obiady i spędzać czas na miłosnych figlach, to czy w końcu roboty zaczną żyć swoim własnym życiem? Mówiąc dokładniej – życiem wolnym od aktualizowania oprogramowania, czy też słuchania rozkazów swoich właścicieli z krwi i kości…?
Levy jest zdania, że nie nastąpi to wcześniej niż w 2050 r., jednak podkreśla, że jest taka możliwość np. w następnym stuleciu. „Roboty będą prawdopodobnie siadać gdzieś w kącie twojego mieszkania i cierpliwie czekać, nim zechcesz je do czegoś wykorzystać. Będzie tak aż do momentu, gdy w opcjach menu pojawi się funkcja „żyj własnym życiem”. Wówczas, umyślnie czy nie, ofiarujesz swojemu kompanowi wolność. Do tego czasu roboty będą tam, gdzie są potrzebne, i – o ile są potrzebne” – deklaruje Levy. „Ofiarowanie wolności robotowi wcale nie musi za to oznaczać, że popędzi on czym prędzej w siną dal. Być może zechce dołączyć do rodziny i nadal przebywać wśród ludzi”.
Tak więc, co naukowcy muszą zrobić, by roboty przeszły na bardziej zaawansowany poziom? Po pierwsze, zgodnie z tym, co mówi Levy, potrzebny jest znacznie lepszy sprzęt, który będzie w stanie poradzić sobie z poprawną obsługą niebywale zaawansowanych aplikacji, dzięki którym maszyny będą mogły wyrażać emocje, jak i zyskają sztuczną inteligencję.
Kiedy już doczekamy się takiego sprzętu i oprogramowania, ewolucja robotów szybko zmieni się w rewolucję.
Źródło: PC World.com |
Poprzednia 1 [2] |
| |