[1] 2 Następna |
|
| Ludzie będą zakochiwali się robotach. Będą nawet zawierali z nimi związki małżeńskie. A wszystko w połowie XXI wieku, jak wynika z co bardziej optymistycznych prognoz. Maszyny zyskają osobowość, będą wyrażały i odwzajemniały uczucia i emocje. Staną się prawie-ludźmi. Przyszłość zapowiada się ciekawie, a autorzy wielu opowiadań science-fiction mogą poczuć się jak prorocy. |
| |
Jeden z pracowników naukowych zajmujących się sztuczną inteligencją (Artificial Intelligence, AI) przewiduje, że roboty czeka w przyszłości wiele, naprawdę wiele udoskonaleń. Według niego w 2050 r. niczym dziwnym nie będzie fakt, że ktoś – załóżmy – Kamil oświadczy się Ewelinie, która będzie… robotem.
Roboty staną się podobne do ludzi. Będzie można z nimi prowadzić inteligentne rozmowy, będą okazywały uczucia i emocje, a co więcej – będą mogły je odwzajemniać drugiej osobie, którą w tym wypadku jest człowiek. „Roboty staną się nową rasą ludzi” – twierdzi David Levy, zarówno wspomniany wcześniej naukowiec, jak i autor książki „Miłość i sex z robotami”.
Obecnie, choć każdego dnia dowiadujemy się o czymś zaskakującym, informacja o nowej rasie ludzkiej brzmi jak nienajgorsze opowiadanie science-fiction.
Aktualnie roboty wykorzystywane są i tak na szeroką skalę. Jak mówi Levy: „Roboty zyskały na popularności, kiedy zaczęły pracować w fabrykach produkujących samochody. Dziś ludzie budują roboty-psy, dziś roboty mogą opiekować się osobami w podeszłym wieku ” – dodaje naukowiec. „W ciągu najbliższych 20 lat roboty zaczną nawiązywać lepsze kontakty z ludźmi, polepszą się także stosunki emocjonalne – dojdzie miłość i sex” – tłumaczy Levy.
Tak, Levy szybko doszedł do meritum sprawy dla sporej grupy ludzi. Uprawianie seksu z robotami ma nastąpić być może już za 5 lat, czyli znacznie szybciej, niż wielu sądziło. Stworzenie takich robotów ma być znacznie łatwiejsze, niż opracowanie maszyn, które mogłyby uchodzić za prawdziwego kompana. Jak twierdzi Levy, największą trudnością w tworzeniu robotów będzie nic innego, jak zaimplementowanie w nich bardzo zaawansowanych technologii, które umożliwiają inteligentne konwersacje i przekazywanie emocji. Naukowiec wspomina też o przygotowaniu odpowiedniego oprogramowania dla robota, które przemieni go w prawie-człowieka. Według niego roboty będą w stanie prowadzić zadowalającą (czyt. na średnim poziomie) rozmowę już za 15 lat. Z kolei za następne 5 lub 10 lat nie będzie dla nich problemem najbardziej wyrafinowana pogawędka.
A zatem robot będzie mówił tak, jak będzie tego wymagał jego właściciel.
|
[1] 2 Następna |
| |